poniedziałek, 7 listopada 2016

15 "Siła niższa" Marta Kisiel

Witam wszystkich bardzo serdecznie. Znowu trochę mnie tu nie było. Ale wróciłem i mam nadzieję, że na dłużej. Dziś mam dla Was książkę, którą musiałem przeczytać zaraz jak tylko wyjdzie. Czyli kontynuację kultowego dla mnie (i nie tylko) "Dożywocia" Marty Kisiel. W Piątek po południu "Siła niższa" była już w moich ramionach.
Historia zaczyna się jakiś czas po przeprowadzce Konrada, Licha i reszty wesołej ferajny do domu Grzegorza Marcina "Turu" Brząszczyka w mieście. Z początku układa im się jako tako (czyli po Japońsku). Do czasu gdy podczas cotygodniowej wieczornej wyprawy do Tesco w celu odstresowania się Konrad zauważa, że nie On jeden jest właścicielem swojego własnego Anioła Stróża. Tym człowiekiem jest Paweł Zawadzki i jego Anioł Stróż Tsadkiel. Konrad z początku nie może uwierzyć w to co zobaczył. Był przecież pewien, że On jako jedyny posiada swoje własne osobiste Licho. Jakby tego było mało Paweł podstępnie wprowadza Tsadkiela do domu Tura i reszty ekipy "na góra dwa miesiące". A trzeba wam wiedzieć, że Tsadkiel różni się od Licha. I to nie tylko zewnętrznie. Tsadkiel jest Aniołem, który się wtrąca we wszystko od wyboru właściwego pożywienia po styl życia Konrada. Jakby tego było mało pewnego dnia przyjeżdża Carmilla (dla całkowicie nie zorientowanych wydawca książek Konrada), która okazuje się być w ciąży z widem Panicza Szczęsnego. Carmilla oczywiście zostaje na zawsze, rodzi chłopca, któremu nadaje imię Niebożątko...
I tak sobie płynie ta książka. Nie jest może aż tak dobra jak "Dożywocie", ale czyta się ją równie przyjemnie. Polecam wszystkim fanom ałtorki (pisownia zamierzona) jak również tym, którzy jeszcze się nie spotkali z jej twórczością. Z tym, że na początek polecałbym jednak zabranie się za "Dożywocie". I na tym kończę mój dzisiejszy wywód o tej powieści. Do przeczytania.

poniedziałek, 19 września 2016

14 Suzanne Collins "Igrzyska Śmierci tom 1"

Witam wszystkich serdecznie. Bardzo dawno nie było na blogu żadnej recenzji książki. Dziś postanowiłem to naprawić.
Książka o której chce dziś napisać czekała bardzo długo na swoją kolej. W końcu uznałem, że nie ma już co czekać. I trzeba się wziąć za to... I się nie zawiodłem
Akcja rozgrywa się w nieokreślonej przyszłości, w totalitarnym państwie Panem. Państwo było podzielone na Kapitol, pełniący rolę stolicy, oraz 13 otaczających go dystryktów, istniejących w celu zaspokajania potrzeb mieszkańców Kapitolu. 74 lata przed rozpoczęciem akcji książki dystrykty zbuntowały się przeciwko władzy i doprowadziły do wybuchu wojny domowej, nazywanej Mrocznymi Dniami. Władze krwawo stłumiły powstanie, a w celu zastraszenia obywateli oraz w celu zapobiegania podobnych zdarzeń w przyszłości, całkowicie zniszczono Trzynasty Dystrykt (najbardziej niebezpieczny, władający bronią atomową, choć ludność dystryktu zdołała przetrwać pod ziemią). Na pamiątkę tych wydarzeń co roku organizowane są Głodowe Igrzyska - krwawe zawody, na które każdy dystrykt ma obowiązek dostarczyć chłopaka i dziewczynę w wieku od 12 do 18 lat wyłonionych podczas tzw. dożynek. Uczestnicy, zwani trybutami, są zamykani na ogromnej arenie kontrolowanej przez Kapitol i zmuszani do walki na śmierć i życie. Nagrodą dla zwycięzcy jest luksusowy dom w Wiosce Zwycięzców i ogromna, jak na warunki dystryktu, pensja od państwa
Główną bohaterką powieści jest Katniss Everdeen, szesnastoletnia dziewczyna wywodząca się z najbiedniejszego i najbardziej dyskryminowanego Dwunastego Dystryktu. Kiedy jej młodsza siostra, Primrose, zostaje wylosowana do udziału w igrzyskach, Katniss zgłasza się na ochotnika i zajmuje jej miejsce. Drugim trybutem zostaje Peeta Mellark, syn piekarza, który kilka lat wcześniej uratował Katniss i jej rodzinę przed śmiercią głodową. Oboje zostają przewiezieni do Kapitolu i są przygotowywani do udziału w zawodach. W trakcie prezentacji umiejętności Peeta wyznaje, że jest zakochany w Katniss. Wspólnie z Haymitchem Abernathym - zwycięzcą jednej z poprzednich edycji igrzysk i mentorem trybutów z Dwunastego Dystryktu - postanawiają udawać zakochanych, by zapewnić sobie popularność i wsparcie sponsorów.
Dzień po prezentacji trybuci zostają przewiezieni na arenę. Igrzyska rozpoczynają się bitwą przy Rogu Obfitości - wielkiej konstrukcji, z której wysypują się przedmioty niezbędne do przetrwania. W walce ginie jedenastu z dwudziestu czterech trybutów. Katniss decyduje się na ucieczkę, jednak pożar wywołany przez organizatorów zmusza ją do zbliżenia się do ścigających. Dzięki pomocy Rue, dziewczyny z Jedenastego Dystryktu, Katniss zrzuca na grupę czyhających innych trybutów gniazdo gończych os - zmutowanych owadów, znacznie bardziej niebezpiecznych niż zwykłe osy.
Po pewnym czasie Katniss budzi się i odnajduje Rue, po czym proponuje jej zawarcie sojuszu. Wspólnie wysadzają w powietrze zapasy zgromadzone przez zawodowców, którzy przed tym zabili kolejną uczestniczkę. Rozwścieczony stratą Cato - trybut z Drugiego Dystryktu i nieformalny przywódca grupy - zabija chłopaka, który wcześniej wykorzystał miny do ochrony zapasów. Katniss wraca do Rue i odkrywa, że zaatakował ją chłopak z Pierwszego Dystryktu. Zabija go strzałem z łuku, jednak spóźnia się i Rue również ginie, przeszyta oszczepem. Tej nocy zostaje ogłoszona zmiana w zasadach igrzysk - jeśli ostatnia dwójka trybutów będzie pochodzić z tego samego dystryktu, oboje zwyciężą. Katniss postanawia to wykorzystać i znaleźć Peetę, który - według podsłuchanej rozmowy - został zaatakowany i ciężko raniony przez Cato.
Poszukiwania Peety kończą się sukcesem, jednak chłopak jest ciężko ranny. W dodatku Katniss odkrywa, że chłopak cierpi na posocznicę i jeśli szybko nie otrzyma leków, umrze. Ze względu na ciężki stan chłopaka, oboje ukrywają się w niewielkiej jaskini.
Czy Katniss i Peecie uda się pokonać najgroźniejszego rywala i wygrać Igrzyska? Co tak naprawdę łączy tą dwójkę? O tym wszystkim dowiecie się czytając pierwszy tom Igrzysk.
Książka jest napisana świetnym językiem. Czyta się ją bardzo dobrze. Polecam wszystkim, którzy lubią dobra literature science-fiction.

niedziela, 11 września 2016

O tym jak zostałem recenzentem telefonów...

http://www.mgsm.pl/pl/katalog/manta/msp4007/Manta-MSP4007.html Takie cudo kupilem dzisiaj... :)

Ja tam zadnych cudow wiankow od telefonow nie potrzebuje. Ale niestety... Tu sie zawiodlem i to bardzo. Mialem ochote rzucic tym czyms o sciane. Sorry, ale takiego czegos niestety nie bylem w stanie nijak zaakceptowac. Co mi sie nie podobalo
1. BRAK MOZLIWOSCI INSTALOWANIA JAKICHKOLWIEK APLIKACJI (wlaczajac to nawet fb lite czyli wersje fb, ktora zajmuje z 30 razy mniej miejsca a mozna robic praktycznie wszystko)
2. Baaaaaarrrrrdzoooo malo miejsca na aplikacje itd...
3. Ja sie nie znam, ale bateria moim zdaniem chyba za krotko trzyma.
A czy byly jakies plusy? Byl (moze troche naciagany, ale byl)
1. Miescil sie w kieszeni (co we wspolczesnych telefonach jest chyba rzadkoscia :P)
2. Zostałem recenzentem telefonów komórkowych. Choć nie znam się na tym w ogóle.

Powrót do recenzji książkowych wkrótce :-)

sobota, 14 maja 2016

13. Artur Andrus i Maria Czubaszek "Każdy szczyt ma swój Czubaszek"

Witam serdecznie
Ostatnio trochę zaniedbałem pisanie nie blogu. Co nie znaczy, że nie czytałem książek. Po prostu jakoś brakowało weny żeby cokolwiek tutaj napisać. Ale coś mnie dziś naszło więc spróbujmy chociaż.
Dziś mam dla Was książkę, którą przeczytałem w niecałe 24 godziny. A mianowicie wywiad Artura Andrusa ze śp (niestety) Panią Marią Czubaszek.
Pani Maria z tej książki jest naprawdę mądrą  i ciepłą kobietą. Obdarzoną niesamowitym dystansem do siebie i własnej twórczości. Której fragmenty również znajdziemy w tej książce. O np taki:

CUDOWNY WYNALAZEK
(„Na wyspach Hula-Gula” - rok 1980)

Chodził na czworakach wokół drzewa.
- Przepraszam - spytałem - zgubił pan coś?
- Nie.
- Myślałem, że pan czegoś szuka.
- Szukam, niestety. Długopisu.
- Skoro pan nie zgubił, to po co pan szuka?
- Żeby znaleźć. Jest mi akurat potrzebny. Wpadłem przed chwilą na pomysł, żeby napisać sobie jakąś książkę. Mam dzisiaj wolny wieczór, a nie mam nic do czytania. No więc chciałbym sobie coś napisać.
- A nie prościej kupić gotową książkę? Jest już parę napisanych.
- Ja wiem. Pamiętam ze szkoły. Ale wolę sam sobie napisać. Tak jak lubię. Mam już nawet tytuł! „Cichy Don Juan”.
- Albo „Cichy Don”, albo „Don Juan”.
- To już było. I dlatego wykombinowałem „Cichego Don Juana”. Dobre?!
- Powiem więcej. Takie sobie.
- Nie szkodzi. Książka też będzie taka sobie.
- A nie lepiej napisać dobrą?
- Dobrą to już napisałem, niestety.
- Gratuluję! A o czym była ta książka?
- No więc tego akurat nie wiem. Nie udało mi się jej przeczytać. Bo napisałem, jak się okazało, po francusku. A ponieważ nie znam osobiście francuskiego, nie mogłem jej przeczytać, niestety!
- Nie znając francuskiego, jakim sposobem napisał pan po francusku?
- Przez pomyłkę! Człowiek jest omylny, niestety. Na szczęście znam tłumacza, który obiecał przetłumaczyć moją książkę z francuskiego na szwedzki.
- A pan zna szwedzki?
- Osobiście - nie.
- Czyli i tak nie przeczyta pan swojej książki?
- Nie szkodzi. Bo muszę panu wyznać, że nie przepadam za literaturą skandynawską. Nie mam czego żałować! - powiedział i podniósł się z czworaków.

- Znalazł pan długopis?
- Nie. Ale przypomniałem sobie, że dzisiaj jest dobry film w telewizji. No więc nie muszę pisać książki. Obejrzę film.
Po raz nie wiem który przekonałem się, że telewizja to cudowny wynalazek.


 Takich rarytasów jak ten jest o wiele więcej, ale ten najbardziej przypadł mi do gustu.  Oprócz fragmentów prozy pojawiają się również rysunki autorstwa (podobno) męża Pani Marii czyli Wojciecha Karolaka.
Ogólnie polecam tą książkę każdemu. I to by było na tyle

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Krzysztof Daukszewicz na koncercie Charytatywnym w Częstochowie.

Witam serdecznie Wszystkich
W Sobotę (2 Kwietnia 2016 roku) wziąłem udział w koncercie charytatywnym Krzysztofa Daukszewicza w auli Akademii Jana Długosza w Częstochowie. Dochód z koncertu był przeznaczony na pomoc dla Osób z niepełnosprawnością umysłową
Całość rozpoczęła się krótkim, ale bardzo dobrym przedstawieniem pt: "O chłopcu, który w nosie miał prawdę" w wykonaniu osób z niepełnosprawnością umysłową.
Potem rozpoczął się występ gwiazdy wieczoru. Zaczęło się od Menelików (przepraszam za jakość i za efekty dźwiękowe w tle...). Potem nastąpiły między innymi: McDrive, Bardzo dramatyczna (nie drapieżna) meneli z Pragi (przepraszam za jakość i za efekty dźwiękowe w tle...), Ballada o dwóch piwach, Hańba, zdrada.

Po występie gwiazdy udało mi się zdobyć autograf
Ogólnie wieczór był bardzo udany.

poniedziałek, 21 marca 2016

12 Sarah J. Maas - Szklany tron

Witam serdecznie wszystkie zabłąkane dusze :). W dniu dzisiejszym mam dla Was pierwszą część serii Szklany Tron autorstwa Sary J. Maas.
Jest to historia Celaeny Sardothien wielokrotnej zabójczyni, która odbywała ciężką karę za swoje przewinienia. Okazuje się, że Jej dożywotnia niewolnicza praca w kopalni soli nie musi kończyć się dopiero z dniem jej śmierci. Jeśli tylko dziewczyna zdecyduje się wziąć udział w turnieju o miano królewskiego zabójcy. To będzie walka na śmierć i życie, ale Celaenie nieobce są tajniki fachu zawodowego mordercy. Jeśli się jej powiedzie, po kilkuletniej służbie na królewskim dworze odzyska wolność. Jeśli nie – zginie z rąk któregoś z przeciwników: złodziei, zabójców i wojowników, najlepszych w całym królestwie. Szanse na pomyślne przejście wszystkich etapów turnieju są niewielkie, ale Celaena nie ma nic do stracenia.
Pod okiem wymagającego dowódcy straży rozpoczyna przygotowania do starcia z najgroźniejszymi osobnikami królestwa. Wkrótce jednak pojawiają się komplikacje: ginie jeden z uczestników turnieju, a niedługo potem podobny los spotyka innego rywala młodej zabójczyni.
Czy Celaena zdoła dowiedzieć się, kto stoi za tajemniczymi zabójstwami? Czasu jest coraz mniej, a dziewczyna musi mieć się na baczności – zabójca może obrać za kolejny cel właśnie ją. Śledztwo doprowadzi do odkryć, których nigdy by się ni niespodziewała.
Celeana jest osobą niezwykle barwną o niewyparzonym języku. I czasami bardzo trudnym charakterze. Ale mimo wszystko to właśnie Ona zdobyła moją olbrzymią sympatię. Nie chcę zdradzać zakończenia, ale zdradzę, że w grę oprócz zwycięstwa w turnieju wchodzi też miłość.
Książka jest fenomenalna. Czyta się Ją jednym tchem niemalże. I bardzo trudno się od Niej oderwać. Polecam wszystkim. Nie tylko fanom książek fantasy. I tym akcentem kończę na dziś...

poniedziałek, 7 marca 2016

11. Thomas Harris "Czerwony Smok"

Witam serdecznie Wszystkich.
Dziś mam dla Was pierwszą trylogii Thomasa Harrisa o Hanibalu Lecterze pt "Czerwony Smok".
Fabuła opiera się na poczynaniach Willa Grahama. Jest to były agent FBI znany ze schwytania Lectera. Po tej sprawie odszedł ze służby i ułożył sobie nowe życie z Molly i Jej synem Willem. Niestety zostaje poproszony o złapanie seryjnego zabójcy, który każe nazywać się Czerwonym Smokiem.
Kim jest Czerwony Smok? Czy uda się go złapać zanim zabije po raz kolejny? Czy psychopatyczni mordercy są zdolni do miłości?
"Czerwony Smok" to naprawdę świetna książka. Język jest barwny i idealnie opisujący sytuację z książki. Każda z postaci ma swój własny niepowtarzalny charakter. Psychologiczne podejście pozwala nam zajrzeć do umysłu seryjnego mordercy. Mamy okazję poznać Czerwonego Smoka. Polecam tą książkę wszystkim.